Oświadczenie historyczne • Aktualności • Piotr Pyzik - Poseł na Sejm RP

wersja kontrastowa Czcionka: AAA

Gliwiczanin, Ślązak, a nade wszystko patriota, dumny z wielowiekowej historii swojej Ojczyzny. Pracę i służbę dla Polski traktuje jako swój obywatelski obowiązek i powinność wobec współczesnych oraz tych Rodaków, którzy swą pracą i ofiarą tworzyli historię Rzeczypospolitej.

odwiedź mój profil na:
Strona główna » Aktualności » Oświadczenie historyczne

Oświadczenie historyczne

11 stycznia 2018, 16:32 | Oświadczenia
ławica (1)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 9 stycznia 1919 r. miało miejsce wydarzenie bez precedensu w historii polskich Sił Zbrojnych. Polscy piloci po raz pierwszy dokonali nalotu bombowego. W dodatku operacja przebiegła pomyślnie i bez strat własnych. Warto jednak poznać niezwykle barwny i ciekawy kontekst historyczny, w jakim do niej doszło.

Kilka dni wcześniej siły powstańców wielkopolskich zdobyły podpoznańskie lotnisko Ławica, gdzie zdobyto dużą liczbę samolotów oraz wielkie magazyny części zamiennych i częściowo rozmontowanych aeroplanów. Biorąc pod uwagę, że w hali Zeppelina znajdowało się ok. 300 samolotów różnych typów, był to prawdopodobnie jeden z najbardziej wartościowych pojedynczych łupów wojennych w historii polskiej wojskowości. Mimo że oddziały niemieckie broniące lotniska nie biły się nazbyt ofiarnie i lotnisko zostało zdobyte bez wielkiego wysiłku, niemieckie dowództwo uznało stratę za bardzo dotkliwą i usiłowało zorganizować kontratak lub chociaż zniszczyć zabudowania i sprzęt, by nie służył siłom polskim. Wstępem były powtarzające się coraz poważniejsze naloty prowadzone przez eskadry stacjonujące na lotnisku we Frankfurcie n. Odrą. Załoga Ławicy radziła sobie z odpieraniem ataków skutecznie, niemniej jednak wśród żołnierzy narastała frustracja, zwłaszcza wśród polskich pilotów, którzy nie potrafili znieść bezkarnych rajdów pruskich lotników.

W tej sytuacji 9 stycznia eskadra sześciu samolotów LVG, z których każdy wyposażony był w sześć ręcznie wyrzucanych bomb, po 75-minutowym locie przeprowadziła godzinny nalot. Celem było niemieckie lotnisko. Skutkiem polskiego ataku było zniszczenie hangaru i co najmniej jednego samolotu znajdującego się poza nim. Polska formacja bez strat wróciła do bazy. Nalot był ogromnym szokiem dla Niemców, którzy nie spodziewali się żadnych operacji zaczepnych z powietrza.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że polscy lotnicy przeprowadzili operację... bez zgody i wiedzy dowództwa. Mieli świadomość, że nie uzyskają takiej zgody ze względu na obawę przed możliwym odwetowym nalotem na Poznań. Oczywiście niesfornych lotników, z sierż. Wiktorem Pniewskim, komendantem Ławicy, na czele, wezwano przed oblicze Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu, grożąc poważnymi konsekwencjami. Jednak skala sukcesu, a przede wszystkim to, że w wyniku nalotu Niemcy zaprzestali swoich operacji, pozwoliło im uniknąć poważniejszych konsekwencji.

Samoloty zdobyte i zabezpieczone wraz całym oprzyrządowaniem na podpoznańskim lotnisku odegrały później ogromną rolę w zmaganiach o wschodnią granicę Polski, zarówno podczas walk z Ukraińcami o Lwów, jak i w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Dziękuję.